WYWIAD z Infor 3 – symulacja całkowita zgody małżeńskiej oraz symulacja częściowa

  1. Jak reagują małżonkowie, gdy dowiadują się od Pani, że przyczyną nieważności małżeństwa może być symulacja?

Bardzo ciekawe pytanie. Zwykle jest tak, iż – przykładowo – Strona, która dokonała symulacji (wykluczenia – te terminy można stosować zamiennie) wie, iż czegoś nie chciała, bo taka jest też istota symulacji. Owszem, może być sytuacja, iż Strona Ta boi się czy nie przyniesie to jakichś negatywnych konsekwencji, jak zakaz zawarcia przez Nią w przyszłości małżeństwa, ale – jak powtarzam – czymś korzystniejszym jest otrzymanie Wyroku pozytywnego z ew. zakazem, aniżeli Wyroku negatywnego bez niego. Może być też inna sytuacja, gdy Strona dopiero z pozwu dowiaduje się, iż Druga Strona związku czegoś nie chciała, coś wykluczała, może poczuć się przez to oszukana, zraniona, co w efekcie może doprowadzić do – kolokwialnie mówiąc – zaprzeczenia tej przyczynie.

  1. W potocznym rozumieniu symulacja to udawanie. Czy prawo kanoniczne podobnie definiuje tę przyczynę?

Dokładnie tak, jak Pani Redaktor mówi. To dychotomia pomiędzy tym, co jest treścią/przedmiotu woli, gdyż musimy pamiętać, iż wola jest sprawczą przyczyną dla zaistnienia małżeństwa, a tym, co zostaje wyrażone na zewnątrz przez słowa, bądź znaki (w tym ostatnim przypadku chodzi o sytuację, iż małżeństwo mogą zawierać przecież Osoby niepełnosprawne, np. nieme/głuche).

  1. Częstą przyczyną małżeńskich procesów kościelnych jest niezdolność natury psychicznej. Jak liczne są sprawy z tytułu symulacji i jakich zachowań małżonka dotyczą najczęściej?

Procesy z tytułu symulacji są coraz bardziej częste, tym bardziej, iż małżeństwa zawierane są coraz częściej z Obcokrajowcami, wyznawcami innej religii itp.

Natomiast, jeśli chodzi o drugie zapytanie, to tutaj musimy dokonać podziału symulacji. Generalnie mówimy o symulacji zgody małżeńskiej, istota jej polega na nie chceniu zawarcia małżeństwa. Jest to tzw. symulacja całkowita. Jak i wyróżniamy też symulację częściową, ta polega z kolei na, z jednej strony, chceniu zawarcia małżeństwa, ale bez jego istotnych przymiotów, jak jedność, nierozerwalność, bądź bez jego elementów, jak potomstwo, wierność. I w ramach już samych tylko rodzajów/form wykluczenia z pewnością można wyróżnić te rodzaje, które mają miejsce częściej, jak wykluczenie potomstwa, wykluczenie zgody małżeńskiej, ale i wykluczenie nierozerwalności, jak i te rzadziej spotykane, np. wykluczenie wierności czy jedności.

  1. Jeśli ktoś ukrywa coś, udaje, to zapewne nie chce ujawnić swoich rzeczywistych intencji. Jak zatem udowodnić symulację w sądzie kościelnym?

Dowodzenie może być trudne, te trudności mogą wynikać z różnych racji. Po pierwsze, takim koronnym dowodem jest przyznanie się Osoby wykluczającej coś, a trudność polega na tym, iż nie zawsze Wykluczający bierze udział w procesie (przecież Strona Powodowa może zaproponować ten tytuł po Stronie Pozwanej), nie zawsze też – nomen omen – Symulujący chce się przyznać; pomijam już sytuację postawienia pod znakiem zapytania Jego wiarygodności/prawdomówności, przecież już raz „zaszwankowała”. Po drugie, kolejnym dowodem to zwykle zeznania Świadków, przy tym z kolei środku dowodowym trudność może polegać na tym, iż Symulant nie zawsze rozpowiada innym, jaka jest Jego prawdziwa wola. Pomijam znowu i taki niuans, iż gdy nawet artykułuje On to innym, to Sąd czyni rozróżnienie pomiędzy pozyskaniem wiedzy w tym zakresie przed ślubem a pozyskaniem jej po ślubem gdy Strona miała już na uwadze tzw. swój interes. Mimo tych trudności jest naturalnie możliwe otrzymanie Wyroku pozytywnego, gdyż bierze się pod uwagę nie tylko słowa, ale i konkretne zachowania Strony symulującej.

  1. Co w sytuacji, gdy nie mamy pewności, że rzeczywiście istnieje symulacja? Czy proces może być wówczas prowadzony z kilku tytułów?

Pytanie głębokie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby prowadzić proces z kilku tytułów – co jest warte zaakcentowania – po Tej samej Stronie procesowej, gdy jest tylko ku temu zasadność. Natomiast wg innej zasady, z niektórych tytułów nie można orzekać nieważności małżeństwa niejako naraz po Tej samej Stronie. Przykładowo dotyczy to orzeczenia nieważności z tytułu niezdolności i symulacji, dalej, z przyczyny symulacji całkowitej i częściowej (o czym powyżej), następnie z przymusu i bojaźni oraz symulacji całkowitej.

Dla zobrazowania problemu posłużmy się kilkoma przykładami. X może nie chcieć mieć potomstwa, ale to nie chcenie może mieć swoje źródło w Jego ew. niezdolności natury psychicznej (np. jadłowstręt psychiczny). Albo też inny przykład, Y może nie chcieć być wiernym, ale owo nie chcenie również może mieć swoje źródło w jakimś psychicznym zaburzeniu (hiperseksualizm), czyli w niezdolności psychicznej. I na koniec ostatni jeszcze przykład: Z może nie chcieć zawierać małżeństwa, jak i nie chcieć mieć potomstwa, ale przecież już wiemy, iż symulacja zgody to owszem nie chcenie wyjścia za mąż/nie chcenie ożenienia się, ale wykluczenie potomstwa to nic innego jak chcenie wstąpienia w związek małżeński, a nie chcenie „tylko” dziecka/dzieci. Dużo zależy od środków dowodowych.

  1. Z jakimi konsekwencjami wiąże się symulacja? Czy po wyroku sądu kościelnego stwierdzającego nieważność małżeństwa możliwy jest ślub z inną osobą?

Tu można uczynić pewną analogię do rozważanej już niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich. Gdyż także przy symulacji może pojawić się zakaz zawarcia nowego kościelnego ślubu. Zakaz można jednak cofnąć. Wreszcie nie powinno się zapominać czy pomijać tego, iż przez zakaz chodzi o ochronę przyszłej rodziny, przyszłego małżeństwa, aby nie tylko nie doszło do kolejny już raz nieważnego jego zawarcia, co przede wszystkim chodzi o wyeliminowanie ew. dramatu drugiej Strony związku.

Wywiad ukaże się na Portalu Infor.pl